Sekrety domowego pizzaiolo – jak opanować kamień szamotowy i cyrkulację ciepła w piecu

Pieczenie perfekcyjnej pizzy neapolitańskiej w domowych warunkach przez lata wydawało się Świętym Graalem miłośników kuchni włoskiej. Dziś, dzięki nowoczesnym, kompaktowym piecom plenerowym, temperatura 500°C jest na wyciągnięcie ręki. Jednak sam sprzęt to dopiero połowa sukcesu. Kluczem do przypieczonych brzegów i idealnie chrupiącego spodu jest opanowanie fizyki pieczenia.

Serce każdego pieca do pizzy, takiego jak modele Glowen z oferty Solgaz, stanowi kamień szamotowy. Jego zadaniem jest kumulacja potężnej dawki ciepła i gwałtowne oddanie jej ciastu zaraz po wsunięciu do komory. Aby to zjawisko zaszło prawidłowo, kamień musi być odpowiednio długo nagrzewany przed ułożeniem na nim pierwszego placka.

Równie ważna jest umiejętna manipulacja ciastem. Profesjonaliści nie bez powodu korzystają z dwóch rodzajów łopatek. Duża, drewniana łopatka oprószona mąką lub semoliną jest idealna do uformowania placka i płynnego wsunięcia go na rozgrzany szamot. Z kolei mała, cienka łopatka metalowa służy do sprawnego obracania pizzy podczas krótkiego, zaledwie kilkudziesięciosekundowego pieczenia.

Pamiętaj o drzwiach! Drzwiczki do pieca to świetne narzędzie do kontrolowania przepływu tlenu i temperatury. Ich zamknięcie po nagrzaniu komory zapobiega ucieczce ciepła, co znacznie ułatwia pieczenie warzyw czy pieczywa, które wymagają dłuższego i stabilniejszego ogrzewania.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here